sobota, 7 czerwca 2008

Editorial 2.1

Coś mnie tu męczy dręczy majaczy

W lustrze nie wyglądam cudownie

Ale nie o mój wygląd tu chodzi pijacko-pajęczy

Ale o skarby patrzenia i kąt widzenia

Męczy mnie fotel swym starczym

Myśleniem potwornym zwodzeniem

I tym trzaskiem góra wpół drogi do sedna

W ćwierć drogi do hurra!

Dręczą mnie wojenne cienie i okamgnienie

A przede wszystkim mnie dręczy

Gdy na falach tęczy ktoś krzyknie

I zniknie jak jedno skinienie

Majaczy mi wtedy prominentny motyl

postkomunista kartograf adwentysta

Roztacza mapę Europy

Jej wizję-hipokryzję

Coś mnie tu męczy dręczy majaczy

O skarby patrzenia tu chodzi o kąt widzenia

A może o szczekanie nocnych ujadaczy

O senność nieistnienia

Brak komentarzy: